Zapraszamy do zapoznania się z artykułami i komentarzami z zakresu psychologii inwestowania autorstwa trenerów INTELIGENCJI INWESTYCYJNEJ.
Mentalny klucz do sukcesów na giełdzie.
Często się słyszy, że skuteczne inwestowania wymaga szczególnych zdolności intelektualnych, które są niezbędne by osiągnąć sukces na giełdzie. Czasem również do wyżej wymienionego zestawu atrybutów ktoś dorzuci konieczność posiadania "tajemnej wiedzy" o rynku i mechanizmach jego funkcjonowania. Czy inwestowanie nie może być dla każdego? Czy muszę posiadać szczególny zdolności, by osiągnąć sukces inwestycyjny? A może w ogóle muszę się urodzić z określonym zestawem cech, by móc z powodzeniem konkurować z innymi uczestnikami rynku? Pytań jest wiele, a odpowiedź jedna. By ją poznać musimy najpierw wyjaśnić kilka pojęć.
Czym są "szczególne zdolności intelektualne" w kontekście inwestowania na giełdzie? To pojęcie jest tak samo niedookreślone, jak sformułowania "wyjątkowy intelekt", "specjalne predyspozycje", czy "magiczna wiedza". Każdy może je rozumieć na swój sposób i nikt nie będzie w stanie wykazać, że właśnie jego jest poprawny. Dla amatora, inwestor o "wyjątkowym intelekcie" może oznaczać osobę, która przeczytała kilka książek i szasta specjalistycznym słownictwem. Zawodowiec zaś widząc takiego inwestora uśmiechnie się jedynie pod nosem i pomyśli "jeszcze wiele musisz się nauczyć chłopcze". Co kryje się za tym szeregiem epitetów? Odpowiedź brzmi - przekonania, które mówiąc najprościej, stanowią iluzoryczną, ograniczającą Cię wymówkę. Wiele osób tak bardzo szuka usprawiedliwień swojego lenistwa, braku wiary w siebie i braku motywacji do działania, że nie ma czasu zastanowić się nad zbawiennym rozwiązaniem. Do pozytywnej zmiany "siebie dziś", na "siebie jutro", nie potrzebujesz zdolności, analitycznego myślenia, czy wielkiej inteligencji. Potrzebujesz tylko i aż - CHĘCI!. Reszta to kwestia wiedzy i doświadczenia, które jeśli dasz sobie czas na naukę - przyjdą. Ważne jest jednak byś swoją energię, zaangażowanie i chęci skierował we właściwą stronę. Dokąd zatem zmierzać?
Z wielu prowadzonych na świecie badań nad procesem decyzyjnym inwestorów wynika, że największy wpływ na podejmowane przez badanych działania mają nie kryteria obiektywne (narzędzia analizy technicznej lub fundamentalnej) lecz subiektywne (aspekty psychologiczne). Nasuwa się zatem pytanie - w jakim stopniu czynnik psychologiczny warunkuje sukces na giełdzie, a w jakim zależy on technicznej czy merytorycznej wiedzy na temat rynku? Spróbujmy się pochylić nieco nad tym zagadnieniem.
James L. Fraser zwykł mawiać "w świecie inwestycji nie istnieją żadne pewniki, a tam gdzie nie ma pewników, należy zacząć od poznania i zrozumienia samego siebie". Nie ulega wątpliwości, że skuteczne inwestowanie na giełdzie wymaga od inwestora doskonałej wiedzy o sobie samym. Oznacza to, że najpierw musisz poznać swoje słabości, osobiste "demony" i wszystko to, co jest w Tobie ukryte, by móc podejmować na giełdzie właściwe decyzje. Niestety... to dość trudne zadanie.
Psycholodzy powiedzą, że człowiek zmienia się cały czas, podobnie jak jego reakcje na określone bodźce. Ja jednak śmiem twierdzić, że niezależnie od tego czy konflikt zbrojny dotyczy społeczeństwa sprzed 500 lat, czy obecnych czasów - w obydwu sytuacjach ludność cywilna będzie odczuwać podobny do siebie strach... o życie, zdrowie, majątek swój lub swoich najbliższych. Lęk przed krzywdą zatem w konfrontacji z takim stanem rzeczy jak wojna jest do tego stopnia niezmienny, że zawsze wystąpi, przynajmniej u dużej większości ludzi, których to dotyczy.
Podobna teza leży u podstaw wielu technik prognozowania przyszłych ruchów cen. Wynika to z faktu, że ludzie na pewne informacje dotyczące rynku zareagują w określony, podobny do siebie, sposób. Faktycznie bowiem sama informacja nie jest sprawą kluczową. To co jest decydujące to reakcje inwestorów na tą informację. Człowiek jest najważniejszym czynnikiem rozstrzygającym o przyznaniu danemu dobru wartości, a w konsekwencji ceny. Aby zatem rynek nie był dla nas zagadką musimy poznać mechanizmy rządzące pojedynczym człowiekiem, a następnie większą ich grupą. Tą naukę należy zacząć od analizy samego siebie.
Ponieważ tak wielu inwestorów nie rozumie swoich reakcji na bodźce towarzyszące inwestowaniu i nie docieka ich genezy, dlatego twierdzą, że rynek jest nieprzewidywalny, chaotyczny, a inwestowanie jest dla wybranych. Wynika to z ich niewiedzy. Aby zatem przewidzieć ruch cen należy najpierw poznać proces decyzyjny człowieka - inwestora. Kiedy zrozumiemy w jaki sposób ludzie podejmują decyzje związane z ich pieniędzmi, będziemy w stanie w większym stopniu przewidzieć zachowanie inwestorów na określoną informację w przyszłości, a w konsekwencji zmianę poziomu cen.
Tak jak wspominałem wcześniej, nauka psychologii mechanizmów decyzyjnych jest o wiele trudniejsza, niż nauka analizy technicznej czy fundamentalnej. Tu nie ma formacji i średnich kroczących. Jesteś Ty i Rynek, a jedyną bronią w tej nierównej walce jest umiejętność prawidłowego zarządzania emocjami. Rynek bezlitośnie wystawia Cię na próbę cierpliwości, sumienności, spędzając niejednokrotnie sen z powiek, czego skutki są absolutnie mierzalne - ok. 95% rachunków inwestycyjnych na FOREX plasuje się poniżej pułapu, z którego wystartowały.
Te fakty skłoniły mnie rok temu do silnej refleksji na temat znaczenia psychologii inwestowania w perspektywie zysków w inwestycjach. Dzięki obserwacjom, badaniom i współpracy z wybitnymi fachowcami udało nam się stworzyć coś co istotnie poprawi poziom umiejętności polskich inwestorów, do których i ja należę. Inteligencja Inwestycyjna to najistotniejszy punkt na drodze do sukcesu każdego inwestora.
Autor: Mikołaj Rylski
Mamooo... rynek mnie bije !
Inwestor: Mamooo, rynek mnie skrzywdził !Mama: Biedny synku, jak to się stało?
Inwestor: Normalnie, siedziałem w pokoju przed komputerem i postanowiłem, że zarobię dziś trochę pieniędzy.
Mama: i co?
Inwestor: No i otworzyłem platformę transakcyjną by wprowadzić swój zamysł w czyny. Rynek pokazał mi wyraźnie, że mogę otworzyć długą pozycję, więc tak też uczyniłem.
Mama: i co było dalej?
Inwestor: Później zaś zaczął zmierzać w przeciwnym kierunku i w konsekwencji straciłem swoje pieniądze. Oszukał mnie!
Mama: JejQ, to rzeczywiście przykre. I co zamierzasz teraz zrobić?
Inwestor: No jak to co?! Zamierzam się odegrać, niech sobie nie myśli, że może bezkarnie ogałacać ludzi z pieniędzy. Już ja mu pokażę!!
Mama: Synku, ja co prawda nie jestem inwestorem, ale nie sądzisz, że działanie pod wpływem emocji nie jest dobrym rozwiązaniem?
Inwestor: Mamo, zostaw to mnie, już ja wiem co robię!
Mama: Okej, po prostu martwię się o Ciebie.
(nazajutrz)
(Inwestor wchodzi do kuchni, jest wyraźnie podenerwowany)
Mama: Synku, co się stało?
Inwestor: Nic
Mama: No jak nic, przecież widzę, że coś Cię trapi.
Inwestor: Nie chce o tym gadać!
Mama: Mi możesz powiedzieć, przecież wiesz, że jestem Ci życzliwa (uśmiecha się)
(Inwestor ma chwilę zawahania, po czym wybucha)
Inwestor: Mamooooo, ja już nie mogę, cały czas przegrywam! Już nie wiem co mam robić. Im bardziej się staram tym bardziej mi nie wychodzi. Już prawie nie mam kasy na inwestycje. Mamo, tak bardzo chciałem być skutecznym inwestorem. Dlaczego cały czas popełniam błędy? Nie rozumiem.
Mama: Hmm, wiesz syneczku, ja co prawda nigdy nie inwestowałam, ale jak patrzę na Ciebie to myślę, że zbyt personalnie traktujesz swoje porażki. Rynek nie chce Ci zrobić krzywdy. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że on nie wie o tym, że istniejesz.
Inwestor: Mamo Ty myślisz, że to wszystko takie proste.
Mama: Absolutnie, wręcz przeciwnie, podziwiam Cię za Twoją wytrwałość w dążeniu do celu. Pomyśl jednak nad tym co powiedziałam. Inwestowanie jest jak każde inne zajęcie, wymaga czasu byś się go nauczył. Potrzebujesz wiedzy i doświadczenia tak jak ja czy Twój ojciec, kiedy chcemy dobrze wykonywać naszą etatową pracę.
Inwestor: Hmmmm
Mama: Pamiętasz jak wczoraj rozmawialiśmy i radziłam Tobie byś troszkę ochłonął zanim usiądziesz do wykresów?
Inwestor: Pamiętam
Mama: i co? posłuchałeś się?
Inwestor: nooo nieee
Mama: Tak podejrzewałam. Mówiłeś, że odegrasz się na rynku, że udowodnisz mu kto jest górą. Uważam, że z taką postawą będzie Ci trudno wygrać. Nie możesz kontrolować tak ogromnego 'czegoś', a tym bardziej się na 'tym' odegrać lub zemścić. To tak jakbyś chciał zemścić się na lampie, że spadła Ci na nogę.
Inwestor: Wiesz co mamo, mówisz sensownie.
Mama: Pfff, też mi coś, oczywiście że mówię z sensem, w końcu jestem Twoją matką ;-)
Komentarz autora:
Przestań się mazać, weź się w garść i bądź mężczyzną. Twój gniew, a w konsekwencji agresja jest nieracjonalna i obróci się przeciwko Tobie. W chwili kiedy czujesz, że masz ochotę rozerwać rynek na strzępy, usiądź i posłuchaj mamy...
Autor: Mikołaj Rylski
Inwestując baw się, nie pracuj...
Podejście, jakie masz do inwestowania w dużym stopniu warunkuje Twój sukces. Możesz przyjąć postawę osoby, która podchodzi do pomnażania pieniędzy jak do swojej pracy, a możesz bawić się tym, jak dziecko. Argumenty tych pierwszych będą: 'jestem odpowiedzialny', drugich natomiast - 'jestem zdrowy i radosny'. Czyją stronę przyjąć? Domyśliłeś się już po nagłówku, po której stronie ja stoję. Dlaczego akurat zabawa? Ponieważ jestem zdrowszy, radośniejszy i wcale nie czuję się mniej odpowiedzialny. To, że podchodzę do swoich inwestycji na totalnym luzie i bez stresu, nie tylko sprawia, że czuję się lepiej każdego dnia, ale też zwiększa moją szansę powodzenia.Jest jeszcze jeden ważny aspekt omawianej tu zasady. Jak się czujesz, wstając co dzień rano do pracy czy na uczelnię? Robisz to z przyjemnością czy z poczucia obowiązku? Nie słyszysz przypadkiem wewnątrz głosu 'nie chce mi się' a za chwile 'muszę bo'? W momencie, gdy podchodzisz do określonej sprawy, jak do obowiązku odpala się tzw. 'kotwica'. Jest to nic innego jak określona reakcja Twojego organizmu na dany bodziec, uaktywniająca się pod wpływem jego wystąpienia. Masz kotwicę na uczucie obowiązku, przez co Twój organizm automatycznie odpala uczucie zniechęcenia i rezygnacji. W momencie, gdy potraktujesz tak samo inwestowanie, zadziała ona w identyczny sposób. To normalne, nikt przecież nie lubi być zmuszany do czegokolwiek.
Traktując inwestycje jak obowiązek czy pracę, wzbudzasz w sobie negatywne uczucia. Powinieneś czerpać przyjemność z tego, co robisz w życiu, a w szczególności z pomnażania swoich pieniędzy. Baw się tym, nagradzaj za błędy i ciesz swoimi sukcesami. Niech te ostatnie dodają Ci sił, gdy nadejdą gorsze chwile.
Autor: Mikołaj Rylski
'Luuuuudzie kryzys', komentarz do aktualnej paniki na rynku
Witam Cię Serdecznie,'Człowiek jest istotną stadną', takie określenie na pewno słyszałeś wielokrotnie w swoim życiu. Co jednak ono oznacza z punktu widzenia inwestowania pieniędzy? Aby to dobrze zrozumieć należy wyjaśnić sobie znaczenie dwóch pojęć: ceny i rynku. Rynek jest to ogromne zbiorowisko ludzi, w którym każdy chce sobie wzajemnie zabrać pieniądze. Wszystko to jest czynione pod płaszczykiem nieszczerych uśmiechów i pozornych konsensusów co do wartości określonego dobra. Tym konsensusem istniejącym w danej chwili między kupującymi, sprzedającymi a niezdecydowanymi inwestorami jest właśnie cena. Oba te pojęcia są zatem silnie związane z jakąś grupą ludzi.
Jednym z psychologicznych mechanizmów naszego umysłu jest ludzkie dążenie do przynależności do grupy. Od pradawnych czasów ludzkość łączyła się w większe zbiorowości. Jest to wynik nieustannych poszukiwań poczucia bezpieczeństwa i opieki. W grupie trudniej zginąć, ponieważ (przynajmniej teoretycznie) jej poszczególni członkowie wspierają się wzajemnie. Ponadto tłumowi zawsze przewodzi jedna osoba, która bierze na siebie odpowiedzialność za wszelkie konsekwencje zbiorowych poczynań. Większości osób odpowiada taki układ toteż nie czują potrzeby uniezależniania się od grupy. Czy jednak w przypadku inwestowania jest to słuszne zachowanie?
Wielki tłum to nic innego jak panujący aktualnie trend na rynku. Kilkadziesiąt tysięcy inwestorów podążających w jednym kierunku ma z pewnością większą siłę przebicia niż poszczególne jednostki. Z tak dużą grupą ludzi nie warto się spierać, ponieważ szansa na wygraną jest równa zeru. Wniosek z tego taki, że jeśli chcesz inwestować to rób to zawsze zgodnie z panującym aktualnie trendem. Dlaczego? Wyobraź sobie, że biegniesz przed siebie, a z nad przeciwka w Twoją stronę zmierza kilka tysięcy osób chcących ograbić Cię z pieniędzy. Jak myślisz, dasz radę się przebić? Raczej nie. Lepszym rozwiązaniem, będzie przyłączenie się do tej zbiorowości. Podążając z nią w tym samym kierunku masz większe szanse odebrać pieniądze poszczególnym osobom wchodzącym w skład tłumu.
Podążanie za trendem oznacza kierowanie się w stronę, w którą idzie większość ludzi. Nie oznacza to jednak, bezkrytycznej i bezmyślnej wędrówki za przesuwającą się masą ludzi. Tłum jako całość jest bardzo prymitywny w sensie stopnia skomplikowania jego reakcji. W grupie jesteś zupełnie inną osobą. Przestajesz być indywidualnością. Stajesz się jednym z wielu, reagujących zbiorowo na bodźce elementów składowych zbiorowości. Na co dzień pewny siebie i zdecydowany w tłumie zostajesz pozbawiony tych atrybutów, nie potrafiąc samodzielnie podjąć decyzji. Innymi, słowy ciężko jest myśleć niezależnie będąc jednocześnie członkiem jakiejś większej grupy. Dlaczego? Ponieważ taka postawa wymaga wyznaczania swoich granic i przedstawiania własnych opinii stojących często w opozycji do poglądów pozostałych członków tłumu.
Niestety, niezależne myślenie jest konieczne by osiągnąć sukces w inwestowaniu. Tłum cały czas faluje od pesymizmu do euforii, od strachu do nadziei. Właśnie taką sytuację oglądamy aktualnie na ekranach naszych telewizorów, w prasie i innych mediach. Ludzie panikują, wypisując na forach zapytania, coraz to nowe i coraz to bardziej paniczne. Czym jest takie zachowanie? Szukaniem przywódcy tłumu, czyli kogoś kto w tych 'trudnych' czasach stanie się autorytetem i weźmie na siebie odpowiedzialność związaną z podjęciem decyzji. Biorąc pod uwagę, że 90% ludzi na świecie, w tym w Polsce, traci swoje pieniądze w inwestycjach, szukanie mentora jest bardzo trudne.
Jakie jest zatem rozwiązanie? Daj sobie spokój. Jeśli nie zdążyłeś się wystarczająco dobrze przygotować do kryzysu, który był od co najmniej 3 lat do przewidzenia, zatrzymaj się, wyciągnij wnioski, zainwestuj w wiedzę swój czas i pieniądze, które masz jeszcze na koncie i bądź gotów następnym razem. Rynek jest cykliczny, jeśli nie masz 60 lat prawdopodobnie będziesz miał okazję sprawdzić nabytą teraz wiedzę podczas kolejnego kryzysu.
Tego Ci życzę z całego serca...
Autor: Mikołaj Rylski
SPRAWDŹ!
Czy Inteligencja Inwestycyjna to trening, który jest w stanie zwiększyć stopę
zwrotu właśnie z TWOICH inwestycji?
czytaj więcej
Tylko 20 uczestników...
JUŻ TERAZ ZAREZERWUJ MIEJSCE DLA SIEBIE
zarezerwuj miejsce










